Hotel - Tłok nad morzem.
Niezwykłą sytuację miałem w tym roku w Krynicy Morskiej i okolicach. Zawsze celem letniego wypoczynku było Świnoujście, Międzyzdroje, Dziwnów lub Rewal. Tym razem nie miałem czasu na wakacje, a będąc w Warszawie, urwałem sobie cztery dni, na takim przedłużonym weekendzie. Nigdy wypoczywając w Polsce, nic nie rezerwowałem, ale na miejscu okazało się, że żaden
Hotel nie jest wolny. Podczas drogi słyszałem niewiarygodne informacje o braku wolnych miejsc, ale nie sądziłem, że to prawda. Na miejscu przebiegłem się po hotelach i innych obiektach noclegowych, ale wszystkie hotele były zajęte. Zjechałem całą okolicę od Kuźnicy Morskiej po Mikoszewo, ale żaden hotel nie miał wolnych miejsc. Ładna pogoda sprawiła, że zabrakło miejsc noclegowych, a z tego co od ludzi usłyszałem, to w ośrodkach wczasowych, są osoby chcące nocować na korytarzach i w sutenerach. Część osób uparła się, że przenocuje w samochodzie. My wieczorem obejrzeliśmy zachód słońca na plaży i ruszyliśmy nocą z powrotem do Warszawy.