Andrzejki - Andrzejki nad morzem.
Jak fajnie można wypocząć jesienią nad morzem przekonałem się w ostatnie Andrzejki. Dział socjalny z mojego zakładu pracy zorganizował dla pracowników wyjazd do Niechorza. Oczywiście każdy z kolegów jechał ze swoją żoną, a że ten listopadowy weekend opłacany w całości z zakładowych pieniędzy, to zebrała się tam cała załoga. Takiej frekwencji w naszych zakładowych spędach to nie było jeszcze nigdy. Dobrze, bo zabawę mieliśmy przednią. Całe dwa dni świeciło słońce, pogoda się nam naprawdę trafiła doskonała. Pierwszego dnia pochodziliśmy po plaży, a niektórzy to nawet zrobili spore spacery. W Andrzejkach uczestniczyliśmy wszyscy. W zabawie tanecznej to dopiero od 9., bo wcześniej - od 5. mieliśmy grilla i pieczenie barana. Wszyscy byli dobrze wstawieni już do 8., a niektórzy odpadli już o 11. i 12. Potem to się nam tylko lepiej bawiło. Te wszystkie szaławiły poszły spać, a my walcowaliśmy do białego rana.
Andrzejki nie skończyły się na tej tyko nocy, bo i cały następny dzień i noc, wszyscy bawili się na całego.