Karpacz - Adrenalina w Karpaczu
Ostatnio w Karpaczu miałam świetną zabawę. Zaczęło sie od tego ,że z Karpacza pojechaliśmy do pobliskiej miejscowości Ścięgny.Jest tam sympatyczne miasteczko Western City.Trafiłam tam akurat wtedy gdy miasteczko tętniło życiem.Organizowane były zawody w ujeżdżaniu elektrycznego byka i inne 'kowbojskie konkurencje w których brałam udział.Przy okazji byłam świadkiem brawurowegonapadu na bank.
Karpacz też dostarczył mi niezapomnianych wrażeń.Przejechałam się torem saneczkowym.Na zakrętach serce podchodziło mi do gardła i wrzeszczałam wniebogłosy.Poziom adrenaliny sięgnął zenitu.Po takim dniu Karpacz zafundował mi ostatnią niespodziankę.Byłam na imprezie z muzyką house i szaleńczo bawiłam się do samego rana.

Powiązane artykuły: